piątek, 4 marca 2016

Za czym tęsknie na emigracji ?

Napewno za przyjaciółmi i rodziną, to akurat wiadoma sprawa, bo kto by nie tęsknił ?! :)
Ale tak z bardziej przyziemnych spraw..
- za szybkim internetem
- za wypiekami mojej babci

   


- za tym, że mimo że mieszkałam w dość dużym mieście to mogłam wszędzie dojść pieszo, tu jest tu utrudnione bo chodzisz koło autostrady nie ma przejścia, oświetlenia, normalnej drogi itp
- za meczami Stomilu Olsztyn


... i nie tylko tymi Stomilu

 

- za fejsbukiem, na którym nie musze oglądać 15 zdjęć dziennie codziennie od jednej osoby i zastanawiać się odobserwować czy jednak nie
- brakuje mi tego, że gdy mówie szybko to nie plącze mi się język (jakoś nie mogę mówić szybko po angielsku haha)
- za klubami, w których imprezy kończą się o 3/4 zamiast max o 1 i takimi, które mają imprezy +16 lub +18 lub +21.. Bo tutaj są >18 lub <18 co jest dość dziwne nie sądzicie?

   

- tu Was zdziwie, ale tęsknie za komunikacją miejską ! Tutaj ona prawie nie istnieje, busy do innych miast jeżdżą rzadko (wiadomo co innego w Londynie i innych wielkich miast) a w mniejszych miastach komunikacji miejskiej wogóle nie ma
- za polskim mlekiem i serem żółtym
- za koncertami Polskich raperów


- za długim otwarciem sklepów z ubraniami i normalnym otwarciem ich w weekendy
- za wyborem jogurtów, mlekami Mullera
- za Polskimi domówkami

  

- za możliwością płatności zbliżeniowych normalnie w każdym sklepie
- za herbatami Lipton i Tekkane, niby Anglia słynie z herbat jednak nie smakują mi one tak bardzo no i większy wybór jest tych ziołowych
- za ruchem prawostronnym
- za eventami takimi jak Night Power, Kolor Fest, Motocross, Juwenalia i tym podobne

  
  

  

- za normalnymi kranami w zlewach haha tu są oddzielne kurki do ciepłej i zimnej wody, więc dodatkowo za nie czekaniem aż woda się przegrzeje i albo mnie poparzy albo jest zimna
- za domowej produkcji dobrymi lodami na gałki z bitą śmietaną i kawami mrożonymi z lodami

  

- za możliwością pójścia na aerobik


- za normalnymi klamkami w drzwiach wejściowych
- za większym wyborem peelingów cukrowych i płynów micelarnych w drogeriach i wogóle pielęgnacji
- za jeziorami

  

... i polskim piwem typu Radler

   


- za ogrzewaniem, które po prostu grzeje w zime zamiast grzać wtedy kiedy uzna, że jest wystarczająco zimno i wyłączać sie co chwile haha
- za skrótami słów, które mają związek ze skracanym wyrazem i wogóle jakiś sens
- za moją fryzjerką, która robi mi piękne włosy


No więc napewno domyślacie się już też co będe robić w wakacje ;)

* P.S : Pisze o tym za czym ja tęsknie i wiadomo każdy może tęsknić za czym innym oraz w każdej części Anglii życie może wyglądać inaczej
Pozdrawiam, Magda