piątek, 14 kwietnia 2017

10 faktów, które mnie zaskoczyły po przyjeździe do Anglii #3

1. Ludzie wychodzący do sklepu czy nawet zjeść w piżamach, kapciach, wałkach na włosach - normalny widok.

2. Krótko otwarte sklepy - zazwyczaj do 18 a tymbardziej w weekend, co w Polsce jest właśnie na odwrót jeśli chodzi o galerie handlowe . Tutaj nawet sklepy spożywcze w niedziele są czynne tylko do 16. Cóż, jeśli późno kończycie prace to niestety zakupy pozostaje robić tylko w dni wolne :D

3. Wykładziny wszędzie ! W każdym pokoju i na schodach kładą wykładziny a czasem nawet w łazienkach .

4. A blado żółty musztardowy kolor uważają za neutralny bazowy kolor do domów na sprzedaż, wynajęcie itp.. Czy Waszym zdaniem też nie jest to neutralny kolor? No do czego pasuje nam żółty..

5. Żeby kupić noże do krojenia trzeba mieć 18lat i pokazać dowód, a te ostrzejsze są czasem nawet od 25 lat - cóż, nie mogę sobie sama kupić ostrzejszego noża ;)

6. Najlepszy sposób na spędzenie urodzin to tzw. "meal deal" - nawet w McDonaldzie, cóż jedzenie jest takie super.

7. Prawie w każdej pracy możesz przed swoją zmianą zadzwonić że jesteś chory / masz migrenę / ból głowy / kaca / złe samopoczucie / brak transportu itp.. No i po prostu nie przyjść, nikt nie będzie miał pretensji ani wnikał co tak naprawde się dzieje. 
8. Brytyjczycy ciągle przepraszają, za wszystko. Nie ważne że to Ty na kogoś wpadniesz czy go uderzysz i tak Cie przeproszą, miło ;)

  
9. Odbiór przesyłki podpisujesz na elektronicznym tablecie, na którym kompletnie nie da się nic napisać więc nie do końca wiem jaki jest sens ale czemu nie haha
10. Kurierzy kiedy nie zastaną Cię w domu zostawią paczke normalnie u sąsiada (nieważne czy go znasz i tak każdy sąsiad zgodzi się przyjąć czy podpisać) lub w ogrodzie, albo nawet za śmietnikiem.. Jeszcze się nie spotkałam z awizo do odebrania na "poczcie" .


Poprzednie fakty : 1 i 2 .

A Wy byliście kiedyś w Anglii? Jak tak to co Was zaskoczyło ? ;)
Pozdrawiam ,
Magda